Śmiało kroczyć tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek (ang. To boldly go where no man has gone before) . To stwierdzenie usłyszał każdy, który przynajmniej raz spotkał się z światem Star Trek. Wizje świata, który odrodził się z popiołów po strasznej III Wojnie Światowej, świata, w którym Ziemia jest planetą dobrobytu, gdzie wszyscy ludzie są szczęśliwi, nie ma rasizmu, biedy, głodu i wojen. Świata wykreowanego w latach sześćdziesiątych przez nieodżałowanej pamięci Gene`a Roddenbery` ego. Na podstawie, którego powstało sześć fantastycznych seriali oraz 11 filmów kinowych, z których ostatni wszedł do kin, niespełna miesiąc temu i wciąż okupuje czołówkę najczęściej oglądanych filmów w USA. Wszyscy słyszeli o kapitanie Kirku, Spocku czy kapitanie Picardzie. O ich niesamowitych przygodach, z których zawsze wychodzili z tarczą. I w tym momencie się pojawia pytanie jak się to ma do dzisiejszych czasów i do nas oczywiście.

Uniwersum Roddenbery` ego napawa optymizmem. Optymizm takowy, może wydawać się dziś utopią w pędzącym z prędkością, warp społeczeństwie oraz jego sprawami. Jednak pomyślmy, człowiek wciąż dąży do samorozwoju, poniekąd leży to w naszej naturze, poszerzać horyzonty i sięgać coraz dalej i dalej. Star Trek nie jest taką fikcją, jaką może się wydawać.
Niby zmyśleni bohaterowie prezentują wzór dzisiejszego człowieka – przedsiębiorczego, niekryjącego się wiecznie za plecami innych, promującego nowe idee a nie konserwatysty, zwycięzcy a nieprzegranego.
Człowiek taki to ktoś, kto nie uznaje porażek, tylko uważa je za lekcje na przyszłość i nigdy nie popełnia tych samych błędów dwa razy.
(historia lubi się powtarzać tylko dlatego, bo wciąż popełniamy te same błędy – powiedział mi profesor na pierwszych wykładach). Taki człowiek nie jest idealistą on przekuwa natychmiast swoje pomysły w czyn. Potrafi zintegrować wokół siebie ludzi, zarazić ich swoimi pomysłami i dać możliwość dyskusji. Człowiek taki jest czasami surowy i bardzo wymagający, wyciągający konsekwencje z błędów innych, ale zawsze dający drugą szansę i w każdym szukający potencjału, bo przecież każdy taki potencjał ma, a właśnie ciężką pracą jest to, żeby takowy w sobie odnaleźć, zmusić się do wysiłku. Ma też szacunek do każdej pracy, bo każda praca – sprzątaczki czy prezesa wielkiej korporacji zasługuje na identyczny i ma taką samą wartość. Taki człowiek zna każdego swojego podwładnego, może nie z imienia i nazwiska, ale wie, jaką pracę, kto wykonuje i jaka jest jej wartość dodana dla wszystkich. Jest swojego rodzaju opiekunem i przewodnikiem.
Pomyślicie sobie pewnie, że ja pisze wskazówki jak powinien wyglądać idealny manager, ale tak nie jest. To są tylko moje obserwacje, które wynikają z długoletniej fascynacji światem Star Treka. Autorzy serialu wychodzą naprzeciw przekonaniu, że sci-fi jest historyjką i to tylko bajka. A to nie są bajki, tylko przekute w film uniwersalne zasady, które są niezmienne i dotyczą każdego z nas w każdym czasie i miejscu.
Wszyscy jesteśmy managerami własnego JA.
Więc weźmy się wszyscy w garść i kroczmy tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek.
Konrad
(Prawnym właścicielem nazwy STAR TREK oraz postaci jest wytwórnia filmowa Paramount Pictures.)
Tagi: star trek
wyjazdy incentive | loterie i konkursy | hardwork.pl | hardwork na facebook |